Przejdź do treści

PoradyTreść sponsorowana4 min czytania

Jesienna checklista alergika - jak przygotować mieszkanie, zanim ruszy ogrzewanie

Październik i listopad ma swój stały scenariusz. Okna zamykają się na dobre, grzejniki robią się ciepłe, a po kilku dniach pojawia się poranny katar, drapanie w gardle i piekące oczy zaraz po przebudzeniu. Wiele osób uznaje to za kolejne przeziębienie. Jeśli jednak objawy słabną na spacerze, a wracają w domu, trop prowadzi gdzie indziej - do alergenów roztoczy kurzu domowego, czyli białek obecnych w odchodach tych mikroskopijnych pajęczaków.

Dlaczego objawy nasilają się wraz z sezonem grzewczym

Jesienią i zimą spędzamy w pomieszczeniach większość doby, a powietrze w mieszkaniu wymienia się znacznie rzadziej niż latem. Do tego dochodzi zjawisko, które łatwo przeoczyć: ciepło z kaloryferów wywołuje ruch powietrza, który podrywa osiadły kurz. Paradoks polega na tym, że populacja roztoczy jesienią zwykle maleje, a stężenie alergenów w powietrzu rośnie. Wszystko, co przez lato zgromadziło się w materacu, dywanie czy na sofie, zaczyna krążyć po pokoju. Najbardziej odczuwa się to w sypialni, bo tam przez kilka godzin oddychamy tuż przy poduszce i materacu.

Od czego zacząć porządki przed pierwszym grzaniem

Najlepszy moment to przełom września i października, zanim ogrzewanie zacznie działać na stałe. Pierwszy punkt to grzejniki. Przez pół roku żeberka zbierają warstwę kurzu, a charakterystyczny „zapach grzania” to w dużej mierze właśnie ten osad. Kaloryfery najlepiej umyć na mokro, od góry do dołu, a przestrzeń za nimi odkurzyć wąską ssawką. Kolejność działań ma znaczenie, dlatego dobrze sięgnąć po sprawdzoną jesienną checklistę alergika i przejść ją punkt po punkcie, zamiast sprzątać wszystko naraz. Drugi krok to zimowe kołdry i koce, które przeleżały lato w szafie - przed użyciem warto je wyprać w 60°C, jeśli metka na to pozwala, albo wywietrzyć przez cały słoneczny dzień.

Materac, sofa i dywan - tam alergenów jest najwięcej

Materac to największy rezerwuar alergenów w mieszkaniu. Na początku sezonu trzeba mu poświęcić kwadrans: zdjąć pościel, odkurzyć obie strony, ze szczególną uwagą na szwy i przeszycia. Tak samo traktujemy tapicerowaną kanapę, na której spędza się chłodne wieczory. Liczy się sprzęt - odkurzacz z filtrem HEPA zatrzymuje drobne cząstki, zamiast wydmuchiwać je z powrotem do pokoju. Rozsądne minimum w sezonie grzewczym to odkurzanie materaca raz w miesiącu, a przy nasilonych objawach co dwa tygodnie. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że odkurzanie usuwa alergeny tylko częściowo. Spora ich część zostaje głęboko w strukturze tkaniny.

Neutralizacja alergenów tam, gdzie pralka nie sięga

Materaca, dywanu ani sofy nie da się wyprać, dlatego po odkurzeniu dobrze uzupełnić porządki o Allergoff Spray. To produkt, który nie służy do zwalczania roztoczy, lecz neutralizuje ich alergeny, a także alergeny pyłków, zwierząt i grzybów pleśniowych. Dodatkowo skleja drobiny kurzu w większe cząstki, które opadają, zamiast unosić się w nagrzanym powietrzu. Aplikacja jest prosta: spryskuje się powierzchnię i pozostawia do wyschnięcia. Produkt zapewnia wydłużone działanie przez kilka miesięcy, więc zastosowany na początku października obejmuje dużą część sezonu grzewczego. Przy intensywnej pielęgnacji, na przykład częstym odkurzaniu, aplikację warto powtarzać mniej więcej co trzy miesiące.

Wilgotność i wietrzenie pod kontrolą

Roztocze kurzu domowego najlepiej rozwija się przy wilgotności powyżej 50-55%. Ogrzewanie zwykle wysusza powietrze, ale pranie suszone na kaloryferze czy gotowanie bez okapu potrafi ją szybko podnieść. Prosty higrometr w sypialni kosztuje kilkadziesiąt złotych i pozwala reagować na liczby, a nie na wrażenie. Celem jest 40-50% wilgotności. Równie ważny jest rytm wietrzenia: dwa razy dziennie po 5-10 minut przy szeroko otwartych oknach. Uchylone przez cały dzień okno wychładza mieszkanie, a powietrze wymienia słabiej. Przy okazji warto sprawdzić kratkę wentylacyjną - przyłożona kartka papieru powinna się do niej przykleić.

Co w sypialni alergika zbiera najwięcej kurzu

Jesień to dobry czas na przegląd wyposażenia. Nie chodzi o surowe wnętrze, tylko o to, by w pokoju, w którym śpimy osiem godzin, było jak najmniej miejsc gromadzących alergeny. Najczęściej są to:

  • ciężkie zasłony prane rzadziej niż raz w sezonie,
  • dywany z wysokim włosiem, zwłaszcza pod łóżkiem,
  • nadmiar poduszek dekoracyjnych i narzut,
  • pluszowe zabawki, które nie mieszczą się w pralce,
  • otwarte półki z książkami i drobiazgami,
  • suszarka z praniem stojąca w sypialni.

Książki lepiej przenieść do zamkniętych szafek, a tekstylia, z którymi trudno się rozstać, regularnie odkurzać i zabezpieczać. Jeśli w domu jest oczyszczacz powietrza, jesienią jego miejsce jest w sypialni. Urządzenie warto włączyć godzinę przed snem, pamiętając, że oczyszcza powietrze, ale nie usuwa alergenów z materaca.

Kiedy objawy wymagają konsultacji z lekarzem

Domowe porządki potrafią wyraźnie złagodzić sezon, jednak nie zastąpią diagnostyki. Jeśli katar, kaszel czy duszność utrzymują się tygodniami, warto zgłosić się do lekarza rodzinnego, a następnie do alergologa. Testy alergiczne pozwalają potwierdzić, czy za objawami stoją alergeny roztoczy kurzu domowego. To istotne, bo nieleczona alergia wziewna zwiększa ryzyko rozwoju astmy oskrzelowej, szczególnie u dzieci.

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.

Producent/Podmiot prowadzący reklamę ICB Pharma sp. z o.o.

Redakcja mAlergia.pl · wszystkie artykuły